Wiem, że bardzo zaniedbuję bloga ale obiecuję sobie, że po obronie i całym magisterskim szale zajmę się na spokojnie craftami i odwiedzinami na zaprzyjaźnionych blogach...
Dzisiaj trzy brochy. Połączyłam filc ze zdekupażowanymi, malutkimi kaboszonami... przyznam szczerze, że lubię ten efekt :)
Trzymajcie kciuki za moje pomyślne pisarstwo magisterskie... uściski!
Zdjęcia prezentowane na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, jest to zaznaczone) w związku z czym nie wyrażam zgody na ich kopiowanie lub udostępnianie bez mojej wiedzy.
1 komentarze:
brochy rewelacyjne i trzymam kciuki !!!!!
Prześlij komentarz