26 lutego 2014

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? ;)

Przyznam Wam szczerze, że ostatnio mocno zaniedbałam bloga. Crafty również... Ciężko pogodzić pracożycie z codziennością i do tego znaleźć czas i chęci na crafty. Nie mówię, że nic nie robię, to też nie jest prawda, ale na pewno prac jest mniej i raczej są mniej czasochłonne...

Czekam na wiosnę i powiew świeżości. Myślę, że wtedy uda mi się wrócić do fascynatorów i nieco większych projektów. Wciąż kurzy mi się maszyna do szycia i mam wielką nadzieję, że w końcu przełamię się i uda mi się z nią zaprzyjaźnić ;) Jak widzicie, wiele planów i pomysłów- oby udało mi się je zrealizować...

Póki co kilka drobiazgów, ot tak, żebyście o mnie nie zapomnieli... ;) serio zastanawiam się, czy ktoś tu jeszcze zagląda?





10 października 2013

fascynator w beżach

Dziś mały fascynator w beżach. Wydaje mi się, że będzie pięknym dodatkiem dla stylowej panny młodej :)

Wykorzystałam beżowy sinamay recyclingowany ze starego kapelusza, jasną lamówkę i pióra. Główną ozdobą jest kwiat w środku którego znajduje się jedyny błyszczący element tego fascynatora. Dzięki temu całość jest subtelna i elegancka :)

Na razie nie mam chwili, żeby zająć się czymś nowym, ale liczę, że nadchodząca dużymi krokami jesień sprawi, że będę miała więcej czasu w domu na craftowanie ;) A co tam u Was ciekawego? ;)









25 września 2013

w fuksji

Właśnie korzystam z urlopu, mam więc chwilę na nadrobienie blogowych zaległości... Do pokazania mam trochę biżuterii, nowe fascynatory i pewien projekt nad którym siedzę, ale wszystko po kolei! :)

Dziś pierwszy fascynator. Zrobiłam go sobie na ślub znajomych. Sukienkę miałam fuksjową z czarnymi "mazami", więc zdecydowałam się na coś, co było idealnie dobrane :)

Skorzystałam z fuksjowego sinamay, fuksjowych piór a także czarnej lamówki, którą ręcznie przyszyłam i kwiatka z materiału, który pasuje tu idealnie!

I jak...? ;)
 





9 września 2013

niebiesko!

Jakiś czas temu pokazywałam kilka par kolczyków z wykorzystaniem super duo i drobnych toho. Jedne z tych kolczyków spodobały się mojej koleżance z pracy, która zamówiła komplet w intensywnym, niebieskim kolorze.
Jak się później okazało... mama mojej znajomej, jak zobaczyła kolczyki, stwierdziła, że też chce takie, tylko nieco jaśniejsze... :)
Tym sposobem powstały niebieskie rozmaitości... ;) Co myślicie?