19 października 2009

kaboszony








Myślę, że wszyscy znają metodę ozdabiania kaboszonów, magnesiki już zrobiłam (co prawda nie chwaliłam się nimi) ale chciałam wykorzystać te wzorzyste bąbelki do czegoś innego...

Podkleiłam więc spód warstwą filcu do której przyszyłam skręconą z drucika zawieszkę, na nią przykleiłam kolejną warstwę filcu, żeby zamaskować drut i uniknąć jego kontaktu z ciałem czy bluzką. Powstały w ten sposób 2 wersje kaboszonów do noszenia na szyji oraz jedna, gdzie zamiast zawieszki przyszyłam bazę do broszki :)


---

Using glass cabochons I made 2 different pedants and a broach. I've covered back of the glass with two layers of felt: first to attached metal parts to wear it and second to cover it.

Hope you gonna like it ;)

8 komentarzy:

nowalinka pisze...

Sprytnie :) ten z panią mnie się podoba najbardziej :)

Lula Lu pisze...

świetny pomysł i wykonanie bardzo udane. Kolczyki też będziesz robić tą metodą? Ja się nad tym zastanawiam, ale zazwyczaj na myśleniu się kończy :/

A magnesikami to się pochwal. Jako magnesiara uwielbiam oglądać magnesy w różnych wykonaniach :)

martita pisze...

Alinko, pani jest autorstwa Muchy :) mam zamiar jeszcze kilka takich dam zrobić tą metodą ;)

Lula, te kaboszony są dość sporej wielkości, więc obawiam się jeśli chodzi o kolczyki... chyba, że z tymi malutkimi można spróbować ale obawiam się, czy nie będą za ciężkie? :/ magnesiki postaram się obfocić ;)

LiluLilu pisze...

Świetne, mnie już kuszą jakiś czas i jak narazie nic więcej z tego nie wynikło... mam nadziej, że jeszcze mi coś wyjdzie :)

Rybiooka pisze...

Bardzo mi się podobają. ja też coś ta metodą robię ale nie mam tak pięknych szkiełek :)
Twoje są śliczne !!!

hasior pisze...

Marta, cudne te kaboszony, ten z kobietką Muchy cudowny!!Próbowałam czegoś podobnego, ale mi zawieszki odpadły... :(

sniff pisze...

Cześć. :)
Gdzie kupiłaś takie większe kaboszony? U mnie w kwiaciarniach mają tylko o średnicy 1cm :(

Pozdrawiam, Ania

Rzelynska! pisze...

hej ! mnie się podoba najbardziej ten czarno-biały motyw. z tym filcem to dobry patent, ale obrazek wydaje się trochę ciemniejszy, nie? może trzeba białym filcem podkleić? ja natomiast mam problem z klejem :( przejrzałam różne fora i wszędzie dziewczyny zgodnie używają kleju Magic do przyklejenia obrazka do kaboszonu, ale on się chyba nie sprawdza przy papierze fotograficznym :( nie robi się przezroczysty i zostawia smugi i ciemniejsze "placki" - próbowałam tez kleju do decoupage, ale ten z kolei nie jest zbyt trwały i można łatwo podważyć obrazek, może miałabyś jakąś radę? zależy mi na dobrej jakości obrazka, dlatego postawiłam na papier foto, ale może w tym tkwi błąd ? pozdrawiam, Magda