Nowy fascynator, tym razem inny, bo stworzony na bazie przepaski do włosów.
Co myślicie...? ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
28 lipca 2012
2 lipca 2012
bransoletkowy zawrót głowy!
Jak obiecywałam, tak i jest - istny bransoletkowy zawrót głowy! Jak nie makrama, to inne, proste w formie, bransoletki...
Przyznam, że robienie ich sprawia mi sporo frajdy i chyba wpadłam w jakiś trans, bo myślę już o kolejnych... ;)
Na początek makramowe plecionki :)
(ps. czachy są ostatnio moją wielką słabością... czyż nie wygląda przewrotnie taka skąpana w różu?!)
A teraz, proste bransoletki w których główną rolę grają niesamowite kamienie :)
Na dziś starczy...
Przyznam, że robienie ich sprawia mi sporo frajdy i chyba wpadłam w jakiś trans, bo myślę już o kolejnych... ;)
Na początek makramowe plecionki :)
(ps. czachy są ostatnio moją wielką słabością... czyż nie wygląda przewrotnie taka skąpana w różu?!)
A teraz, proste bransoletki w których główną rolę grają niesamowite kamienie :)
Na dziś starczy...
Etykiety:
biżuteria,
bransoletka,
fashion,
handmade,
na sprzedaż
1 lipca 2012
dla dziewczyny marynarza
Dziś na szybko, bez paplania ;)
Naszyjnik.
Kojarzy mi się ze stylem marynistycznym, zarówno przez ten intensywny kolor masy perłowej, jak i sznur i łańcuszki...
aha...
W następnym poście - wysyp bransoletek! :)
Naszyjnik.
Kojarzy mi się ze stylem marynistycznym, zarówno przez ten intensywny kolor masy perłowej, jak i sznur i łańcuszki...
aha...
W następnym poście - wysyp bransoletek! :)
Etykiety:
biżuteria,
fashion,
handmade,
na sprzedaż,
naszyjnik
6 maja 2012
letnie bransoletki
Pisałam ostatnio, że mam wprawę w nadziewaniu małych koralików... oto i skąd ta wprawa się wzięła ;)
Przed Wami dwie bransoletki z drobnicą z masy perłowej... dla mnie są bardzo letnie, a co Wy myślicie? :>
PS. Mój weekend majowy był wyjątkowo nie weekendowy... Mam nadzieję, że w Waszych zakątkach Polski pogoda była bardziej przyjazna i że plany się udały! :)
Etykiety:
biżuteria,
bransoletka,
fashion,
handmade,
na sprzedaż
29 grudnia 2011
w różu
Malutki fascynator z jasnego sinamayu w kolorze różowym z cekinową aplikacją i woalką.
Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mi się nad nim pracowało :) z cekinów zrobiłam trzy aplikacje w kształcie kwiatów które uważam za uroczy dodatek :)
Co myślicie o nim?


Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mi się nad nim pracowało :) z cekinów zrobiłam trzy aplikacje w kształcie kwiatów które uważam za uroczy dodatek :)
Co myślicie o nim?


Etykiety:
fascynator,
handmade,
na sprzedaż
27 listopada 2011
15 września 2011
w pomarańczach
Smak świeżego soku z pomarańczy.
Kolor przypraw z marokańskiego souku.
Piękny pomarańczowy sinamay od Małgosi.
Pomarańcz siedzi mi w głowie od podróży po Indiach, czyli od roku! Później okazało się, że stał się kolorem sezonu letniego... teraz, nieco osłabiony w moc, chodzi za mną będąc pięknym kolorem nadchodzącej jesieni...
Dzisiaj kilka pomarańczowych myśli...
Sok ze świeżych pomarańczy w Maroku jest tańszy niż woda. Szklaneczka kosztuje 4 marokańskie dirhamy (około 1,20 zł). Lepiej nie korzystać ze szklanek oferowanych przez panów wyciskających ten sok... można za to mieć swoją butelkę i poprosić o przelanie do niej - lub po prostu poprosić o wypełnienie jej w całości (powinny wejść spokojnie 4 szklanki).

Souki w marokańskich medynach są zagadkami. Kupisz tam wszystko: biżuterię, ceramikę, ubrania, wyroby skórzane, słodkości, przyprawy, nawet zwierzęta i mięso! (w tych ostatnich przypadkach, osoby o wrażliwym powonieniu nie powinny się tam za bardzo zagłębiać...)

Pomarańczowy sinamay skusił mnie do wykonania fascynatora w formie spinki, tym razem większych rozmiarów... Trzy lilie plus kilka ozdobników... taki jesienny wariant moich pomarańczowych myśli.

Kolor przypraw z marokańskiego souku.
Piękny pomarańczowy sinamay od Małgosi.
Pomarańcz siedzi mi w głowie od podróży po Indiach, czyli od roku! Później okazało się, że stał się kolorem sezonu letniego... teraz, nieco osłabiony w moc, chodzi za mną będąc pięknym kolorem nadchodzącej jesieni...
Dzisiaj kilka pomarańczowych myśli...
Sok ze świeżych pomarańczy w Maroku jest tańszy niż woda. Szklaneczka kosztuje 4 marokańskie dirhamy (około 1,20 zł). Lepiej nie korzystać ze szklanek oferowanych przez panów wyciskających ten sok... można za to mieć swoją butelkę i poprosić o przelanie do niej - lub po prostu poprosić o wypełnienie jej w całości (powinny wejść spokojnie 4 szklanki).

Souki w marokańskich medynach są zagadkami. Kupisz tam wszystko: biżuterię, ceramikę, ubrania, wyroby skórzane, słodkości, przyprawy, nawet zwierzęta i mięso! (w tych ostatnich przypadkach, osoby o wrażliwym powonieniu nie powinny się tam za bardzo zagłębiać...)

Pomarańczowy sinamay skusił mnie do wykonania fascynatora w formie spinki, tym razem większych rozmiarów... Trzy lilie plus kilka ozdobników... taki jesienny wariant moich pomarańczowych myśli.

Etykiety:
fascynator,
handmade,
na sprzedaż,
photos,
podróże,
zapiski
26 lipca 2011
nęci, kręci i fascynuje...
Zabaw z sinamayem ciąg dalszy...
Tym razem ozdobna spinka z czekoladowego sinamayu z dodatkiem brązowych piór i koralików.
Przyznam szczerze, że podoba mi się taka mała forma i myślę, że więcej tego typu ozdób do włosów powstanie :)

Tym razem ozdobna spinka z czekoladowego sinamayu z dodatkiem brązowych piór i koralików.
Przyznam szczerze, że podoba mi się taka mała forma i myślę, że więcej tego typu ozdób do włosów powstanie :)

Etykiety:
fascynator,
fashion,
handmade,
na sprzedaż
letnie kwiaty
Latem jest kwitnąco, pachnąco, słonecznie i kolorowo... przynajmniej takie jest założenie ;) przesyłam nieco letnich kwiatów z pozdrowieniami! :)












Etykiety:
biżuteria,
broszka,
handmade,
na sprzedaż
1 lipca 2011
:)
Obroniona na 5 i z tytułem magistra, wracam do świata craftowego :)
Dzisiejszy dzień jest jakiś mglisty w mojej głowie. Nie bardzo wiem co ze sobą zrobić... Na dobry początek zacznę sprzątać w swoim otoczeniu, muszę jakoś zamknąć etap studiów, nauki, walających się wszędzie książek o dewiantach i zajmę się czymś zupełnie innym - przygotowywaniami do wakacyjnej wyprawy. Plan jest taki: Poznań --> Rzym --> Marrakesz --> Porto --> Paryż... już się nie mogę doczekać! :)
Dzisiaj przedstawiam 2 sutaszowe pary kolczyków. Wciąż nie jestem z nich do końca zadowolona ale technika zdecydowanie mi się podoba więc mam zamiar działać dalej :)


Pozdrawiam serdecznie! :)
Dzisiejszy dzień jest jakiś mglisty w mojej głowie. Nie bardzo wiem co ze sobą zrobić... Na dobry początek zacznę sprzątać w swoim otoczeniu, muszę jakoś zamknąć etap studiów, nauki, walających się wszędzie książek o dewiantach i zajmę się czymś zupełnie innym - przygotowywaniami do wakacyjnej wyprawy. Plan jest taki: Poznań --> Rzym --> Marrakesz --> Porto --> Paryż... już się nie mogę doczekać! :)
Dzisiaj przedstawiam 2 sutaszowe pary kolczyków. Wciąż nie jestem z nich do końca zadowolona ale technika zdecydowanie mi się podoba więc mam zamiar działać dalej :)


Pozdrawiam serdecznie! :)
30 maja 2011
brochy
Wiem, że bardzo zaniedbuję bloga ale obiecuję sobie, że po obronie i całym magisterskim szale zajmę się na spokojnie craftami i odwiedzinami na zaprzyjaźnionych blogach...
Dzisiaj trzy brochy. Połączyłam filc ze zdekupażowanymi, malutkimi kaboszonami... przyznam szczerze, że lubię ten efekt :)

Trzymajcie kciuki za moje pomyślne pisarstwo magisterskie... uściski!
Dzisiaj trzy brochy. Połączyłam filc ze zdekupażowanymi, malutkimi kaboszonami... przyznam szczerze, że lubię ten efekt :)

Trzymajcie kciuki za moje pomyślne pisarstwo magisterskie... uściski!
28 stycznia 2011
organza
Kolejny pomysł na użycie organzowych kwiatków. Tym razem na okrągłej bazie naszyjnika oraz kawałku czerwonego filcu powstał naszyjnik. Myślę, że wygląda ładnie. Dobrze, żeby nosząca go dziewczyna miała dość długą szyję - prezentuje się wtedy super :)
co sądzicie o nim?
---
Another, new way of using organza's flowers. I've used necklace base and a piece of red felt - and... here it is, a flower necklace :) I think it looks nice, especially when girl has a long neck ;)
how do you like it?

co sądzicie o nim?
---
Another, new way of using organza's flowers. I've used necklace base and a piece of red felt - and... here it is, a flower necklace :) I think it looks nice, especially when girl has a long neck ;)
how do you like it?

Etykiety:
biżuteria,
handmade,
na sprzedaż,
naszyjnik
8 grudnia 2010
time flowers
Organzowe kwiatki - broszki - dzisiaj z dodatkiem wynalezionych kiedyś/gdzieś tarcz zegarków. Pałętały mi się i nie używałam ich do nieczego... wczoraj żarówka nad głową się zaświeciła gdy zobaczyłam burgundową organzę wychodzącą z reklamówki pod moim craftowym stolikiem... tak oto powstały dwie, niby podobne ale nieco inne :) chyba jedną zostawię sobie ;)
---
Organza's flowers - brooches - today with pieces from watches. Had those pieces in my craft stuff but haven't used it, yesterday when I saw this gorgeous red organza I knew what to do with it! I think I'll leave one for myself ;)


---
Organza's flowers - brooches - today with pieces from watches. Had those pieces in my craft stuff but haven't used it, yesterday when I saw this gorgeous red organza I knew what to do with it! I think I'll leave one for myself ;)


1 grudnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)























