31 sierpnia 2013

neonowy fascynator

Jakiś czas temu zapisałam się na kolejne warsztaty fascynatorowe, ale niestety nie doszły one do skutku. Zamówiony na zajęcia sinamay musiałam jakoś wykorzystać... Kolor na zdjęciu wydawał mi się koralowy, natomiast na żywo okazało się (ku sporemu zdziwieniu, ale i radości), że jest to dość mocny, neonowy wręcz pomarańcz! :)

Całkiem miło mi się z nim pracowało. Do fascynatora dodałam bardzo jasnoróżową lamówkę na brzegi, a delikatny róż powtórzyłam jeszcze w kilku cekinach zdobiących fikuśnego "kwiatka" i odrobinie woalki ;)

Lubię go i na prawdę podoba mi się ten wyrazisty kolor! :)

Niebawem pokażę Wam dwa nowe fascynatory: jeden zrobiłam dla siebie na ślub znajomych, a drugi, również weselny, ale tym razem bardziej dla panny młodej niż dla mnie ;)

Enjoy!










17 lipca 2013

delikatny róż z granatem

Delikatny, pudrowy róż, a do niego granat. Taka kolorystyka wydaje mi się bardzo elegancka. O tym fascynatorze pisała już wcześniej. Zrobiłam bazę, miałam woalkę w idealnym odcieniu i kilka piór, ale ciągle nie składało mi się to w całość. Szukałam idealnego guzika - nic. Szukałam idealnej przypinki - nic. Szukałam idealnych koralików - nic! Pewnego dnia po prostu zaplotłam kawałek sinamay'u w dziwny kłębuszek i stało się. Zakończyłam prace nad tym fascynatorem.

Miał być bardziej strojny, a wyszedł klasyczny i prosty, co więcej, wcale mi to nie przeszkadza ;)






14 lipca 2013

zielone lilie

Nowy fascynator przed Wami :)

Czasem mam tak, że męczę się nad jakimś projektem i wciąż brakuje mi tego "czegoś" do zakończenia go. Teraz było inaczej. Usiadłam do nowej dostawy sinamay'u, złapałam kawałek lamówki w kolorze ecru i już wiedziałam, że następnym krokiem będzie zrobienie kilku lilii. Ozdobiłam je piórami i kilkoma błyszczącymi koralikami. Od spodu oczywiście dwie spinki, żeby fascynator dobrze trzymał się na głowie.

Mam nadzieję, że szybko znajdzie właścicielkę ;)

W kolejnym poście nowy fascynator, ten, o którym już wspominałam... to właśnie on czekał na to "coś", co w końcu udało mi się dopracować! :)

Miłego weekendu!





 

9 lipca 2013

koralikowe różności

Dziś o koralikach mniejszych niż te do bransoletek ;) oj, czasem mnie coś złapie, żeby sobie podziubać w nich po pracy...

Delikatne kolczyki z perłowych super duo i łososiowych toho (rozmiar 11). Bardzo mi w nich dobrze i myślę już o kilku wariacjach kolorystycznych. Te są letnie, nieco kojarzą mi się z koronką i nawet mój szef stwierdził, że są ładne ;)



Naszyjnik z kolei to całkiem poważna forma... ;) Wygląda bardzo efektownie i na prawdę rzuca się w oczy. Bazą jest gruby łańcuch na którym jest sporo szarych, perłowych kulek. Między nimi oko przyciągają małe kulki z migotliwych bicones. Koraliki są jedynie na środku, później jest tylko gruby łańcuch. Widziałam podobne naszyjniki w sklepach, więc zrobiłam sobie własną wersję ;) To lepsze niż wyprzedaże!