21 lutego 2010

wiosennie

Śnieg topnieje a w powietrzu czuję wiosnę... wiem, jeszcze trochę czasu zostało a i wyjazd w góry przypomni mi o tym, że jest zima ale niech jeszcze chwilkę nacieszę się myślą o wiośnie :)

Zapach różowych hiacyntów, gazety i blogi modowe sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać nad nowym sezonem. Moja lista z papieru przeniosła się na polyvore gdzie unaoczniły się moje życzenia na nadchodzący czas:

- gorset - czy widzieliście występ Dity w Sanremo? Ta babka ma styl który inspiruje a kobiecością mogłaby obdarować tysiące kobiet, które swych wdzięków nie doceniają :) mnie podoba się pomysł noszenia gorsetu do jeansów i marynarki - jeśli uda mi się kupić odpowiedni to tak będę go nosić! :)

- sukienka bandażowa - ilość seksapealu w tej sukience = ilość energii w wybuchu jądrowym! Szukam idealnej dla mnie, jak znajdę to mam nadzieję odważyć się nosić ją ;)

- sukienka na jedno ramię - najlepiej, żeby odkryte było prawe ;) no i oczywiście w martowym kolorze (patrz czarny)

- koszulka / sweterek w marynarskie paski - jak to tłumaczyłam tacie: niczym francuski artysta malarz ;)

- torebka na łańcuszku - na chanelowską 2.55 mnie nie stać [jeszcze :P ] więc póki co szukam wersji tańszej...

- gladiatorki oraz balerinki - najlepiej czarne z ćwiekami

na same ćwieki też mam pomysł... muszę tylko kupić je w pasmanterii a później będę kombinować! :D


macie już jakieś swoje modowe przemyślenia na najbliższy sezon? Ewentualnie listę podobną do mojej?




Wracając jeszcze do Dity... ostatnio oglądałam sporo jej zdjęć w internecie: w wielu magazynach pokazywana jest bardzo seksownie i uwodzicielsko i nic dziwnego... ale szczególnie podoba mi się jej sesja zdjęciowa do rosyjskiego Harper's Bazaar... tu jest zupełnie inna ale wciąż piękna. Zobaczcie sami:




4 komentarze:

ania konieczna pisze...

ja myślę tylko o tym, że w sezonie wiosennym, wrócę do noszenia dużej ilości kolorków;)
jakoś zszarzałam w tą zimę...

ipsa pisze...

no to mamy o czym porozmawiać widzę;) Na polyvore zaglądam od dawna i tworzę różne zestawy:) świetna stronka.
I po kolei:
Gorset i Dita - tak tak tak!!! ja też za gorsetem na ramiączkach jestem;)
Sukienki bandażowe - patrzę na nie z uwielbieniem od kiedy się pojawiły;)
Sukienka na jedno ramię - hmm... miałam bluzkę i nie była wygodna, ale na pewno bardzo zalotna;)
koszulę w kratkę kupiłam na przecenach w top secrecie - świetnie się nosi;)
ach chanelka na łańcuszku... to chyba marzenie większości kobiet;)
gladiatorki, baleriny? jestem zwolenniczką obcasów, nie noszę niższych niż 2 cm, ale przyznam się, że miałam 1 baleriny;)
a ćwieki uwielbiam, moja ramonseka coś o tym wie;)

no i dziękuję za bonus w postaci Dity, ta kobieta jest nieziemska;)
mam nadzieję, że nie przesadziłam z długością komentarza, kocham modę i nie mogłam się powstrzymać;)

martita pisze...

Aniu, ja jestem totalnie niekolorowa ;) z resztą jak latem zafascynowałam się intensywnym niebieskim to aż musiałam o tym napisać :D uwielbiam czerń nie zaleznie od pory roku ;)

ipsa - absolutnie nie przesadziłaś :D liczyłam na takie komentarze! :D

Sara pisze...

Zjawiskowa kobitka!